Stanowisko organizacji rolniczych, ekologicznych i eksperckich ws. ratyfikacji umowy UE–Mercosur w obecnym kształcie
Ratyfikacja umowy UE–Mercosur niesie ze sobą poważne negatywne konsekwencje dla Europy. Umowa ta w obecnym kształcie jest niekorzystna nie tylko dla polskich rolników, ale także dla zdrowia europejskich konsumentów oraz przyrody i klimatu. Krytyczne stanowisko wobec niej wyraziły między innymi Europejska Organizacja Konsumentów (BEUC), zrzeszająca 46 organizacji konsumenckich z 32 krajów Europy, czy Climate Action Network Europe (CAN Europe) zrzeszająca ponad 1700 prośrodowiskowych organizacji pozarządowych.
Jako strona społeczna – środowiska rolnicze oraz eksperckie – którym zależy na bezpieczeństwie żywnościowym Europy oraz ochronie środowiska i klimatu oferujemy wsparcie dla wszystkich wysiłków Rządu i Prezydenta RP mających na celu zbudowanie mniejszości blokującej wobec umowy UE-Mercosur w jej obecnym kształcie.
W obecnym kształcie umowa UE-Mercosur generuje następujące negatywne konsekwencje, przeważające jej potencjalne korzyści
- Zagrożenie dla rolników i spójności UE. Produkcja rolna w krajach Mercosur odbywa się przy niższych standardach środowiskowych i sanitarnych. Rolnicy z Polski, Francji czy Irlandii ponoszą koszty dostosowania do wyższych standardów, a tymczasem konkurencja z importem tańszych produktów może doprowadzić do upadku tysięcy gospodarstw. To droga do podziałów i erozji solidarności europejskiej.
- Koszty środowiskowe = koszty zdrowotne. Wylesianie i degradacja ekosystemów w Ameryce Południowej, które będą bezpośrednim skutkiem umowy UE-Mercosur odbijają się na negatywnie klimacie, a w konsekwencji na zdrowiu i bezpieczeństwu Europejczyków.
- Nierównowaga korzyści i strat. Głównymi beneficjentami umowy byłyby duże korporacje oraz przemysł z państw o silniejszej pozycji gospodarczej, podczas gdy rolnicy z krajów takich jak Polska znaleźliby się w trudnej sytuacji konkurencyjnej. Taka nierównowaga, w której zyski skupiają się w rękach najsilniejszych, a koszty ponoszą mniejsze gospodarstwa, rodzi poczucie niesprawiedliwości i może prowadzić do osłabienia zaufania do Unii Europejskiej.
- Ryzyko dla zdrowia publicznego. W krajach Mercosur dopuszczone są środki chemiczne i antybiotyki zakazane w UE. Otworzenie rynku bez twardych klauzul zdrowotnych i realnych mechanizmów ich egzekwowania grozi wzrostem narażenia konsumentów oraz przyspieszeniem antybiotykooporności, jednego z największych zagrożeń zdrowia publicznego.
Umowa UE–Mercosur w obecnej formie łamie zasady równej konkurencji, podważa bezpieczeństwo zdrowotne i żywnościowe oraz grozi osłabieniem europejskiej solidarności, której tak bardzo potrzebujemy wobec agresywnej polityki Federacji Rosyjskiej.
Jako strona społeczna oferujemy polskim władzom wszelkie wsparcie w budowaniu świadomości społecznej i szerszej, społecznej koalicji łączącej europejskie środowiska rolnicze, eksperckie, konsumenckie oraz prośrodowiskowe.
Wspieramy stanowisko naszych władz zakładające odrzucenie umowy w jej obecnym kształcie. Tego wymaga odpowiedzialne podejście do sprawiedliwości społecznej, ochrony środowiska i klimatu oraz budowania bardziej odpornej i bezpiecznej Unii Europejskiej.
Jako konsumentka patrzę na porozumienie z MERCOSUR z dużą dozą sceptycyzmu. Zamiast obiecywanych korzyści w postaci niższych cen i większego wyboru, realnie grozi nam zalew produktów powstających w warunkach, które w Europie byłyby nie do zaakceptowania – zarówno pod względem jakości, jak i ochrony środowiska czy praw pracowniczych. To oznacza ryzyko obniżenia standardów, do których jesteśmy przyzwyczajeni, a jednocześnie stopniowe wypieranie rodzimych producentów z rynku. W praktyce konsument może więc zyskać chwilowo tańszy produkt, ale straci pewność co do jego bezpieczeństwa i długofalowej wartości. MERCOSUR nie jawi się więc jako szansa, lecz raczej jako zagrożenie – dla jakości naszej żywności, dla lokalnych dostawców i ostatecznie dla każdego, kto robi codzienne zakupy.
Otwarcie rynku UE na produkty rolne z Mercosur przy jednoczesnym, planowanym zmniejszeniem budżetu na Wspólną Politykę Rolną to przepis na katastrofę! Obronimy nasz zrównoważony system żywnościowy albo zniszczymy europejskie rodzinne gospodarstwa i bezpieczeństwo żywnościowe. Wtedy, straci wieś, środowisko i wszyscy konsumenci.
Rolnicy boją się umowy MERCOSUR, ponieważ wiedzą co oznacza strategia długofalowa: układamy zmianowanie na parę lat, wiemy że jeden sezon w rolnictwie nie przekreśla razu planów całego gospodarstwa i tak samo po wejściu umowy, rolnictwo polskie czy europejskie nie zniknie w rok, ale będzie to szkodliwy proces. Proces osłabiania polskiego rolnictwa i przejmowania przez obcy kapitał finansowy, który skonsoliduje grunty, zniszczy bioróżnorodność i mając monopol na produkcję żywności będzie dyktował ceny, na każdym etapie produkcji
To ważne, że w sprawach podstawowych dla naszego bezpieczeństwa żywnościowego mówimy jednym głosem. Chcemy wesprzeć nasze władze – Rząd i Prezydenta RP – które słusznie zajmują stanowisko przeciwne przyjęciu umowy UE-Mercosur. Chcemy pomóc w budowaniu szerszej, europejskiej koalicji łączącej organizacje rolnicze, ekologiczne i eksperckie. Wobec agresywnej polityki Federacji Rosyjskiej musimy wzmacniać, a nie osłabiać europejską solidarność i spójność społeczną. A wszystkie grupy społeczne w naszym kraju muszą wziąć odpowiedzialność za konstruktywny dialog i wzmocnienie naszej odporności jako państwa.



